Teraz! Już ! Natychmiast! Bądź szczęśliwy! Ale przecież się nie da, bo jest milion złych rzeczy, bo dzisiaj za oknem pada deszcz, bo koleżanka w pracy powiedziała mi coś złego, więc ten dzień będzie na pewno już do bani, bo po co być szczęśliwym? Szczęście? To nie dla mnie, bo przecież działa prawo serii, więc jak coś się zepsuło to pewnie zaraz będzie kolejna katastrofa. Ja mam być szczęśliwy? Nie, ja się boje, bo to jak zaraza będę przez dwa dni zadowolony z siebie i swojego życia a później przez dwa miesiące będą prześladować mnie nieszczęścia, więc muszę się nad tym zastanowić. W sumie może odłożę to do jutra....
Ile ile ile różnych spraw mamy, które odkładasz na jutro czy na następny miesiąc czy rok. Z jaką ilością rzeczy nie potrafisz się pogodzić? Ciągle czekasz czekasz i dziwnym trafem nic się nie zmienia, ewentualnie jest tylko gorzej. Dziwne? Nie, wręcz przeciwnie normalne. Zadaj sobie pytanie czy jeśli leży przed Tobą brudny nóż i go nie dotkniesz to czy jest jakakolwiek szansa, żeby nagle stał się czysty? Jak mówi jedno z moich ulubionych hasel zawijam kiecę i lecę. Głupie? Być może, ale jest bogate w swoim przekazie w tej chwili zatrzymaj się i zastanów się nad tym co Cię boli z czym sobie nie radzisz, bo jest dla Ciebie trudne czy irytujące i powiedz sobie na głos akceptuję to, bo chce być szczęśliwy czy szczęśliwa od teraz a to co się wydarzyło jest tylko przeszłością. Zakasaj rękawy i ciesz się życiem, które jest wielka wartością i najpiękniejsza przygoda jaka może nas spotkać, lecz nie czekaj aż umknie tylko żyj pełnią radości!
Widzę, że trochę Cię zainspirowalam moim wyznaniem o "nie-szczęściu". Masz rację, że nie ma sensu się za dużo użalać nad sobą, ale jednak czasem dobrze sobie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego? Bo inaczej popełniasz te same błędy. W kółko. I nie warto się zamykać na ludzi. Za szybko odchodzą.
OdpowiedzUsuństokrotka15