sobota, 29 grudnia 2012

Codzienna radość

Mówi się, że małe rzeczy często przynoszą nam szczęście. Ale czy tak na prawdę potrafimy cenić w życiu to co nas spotyka?? Czy potrafimy cieszyć się każdym małym bądź większym sukcesem??
Kiedyś wydawało mi się,że nie może być większa radość z dawania komuś niż radość  z tego,że się coś otrzymało, było to dla mnie dziwne. Wtedy byłem o wiele młodszy i nie potrafiłem tego zrozumieć. Teraz jednak, gdy już trochę podrosłem zrozumiałem tą radość. Widzieć jak druga osoba raduje się dzięki nam jest czymś niezwykłym.
Prezenty jakie dajemy nie muszą być rzeczami materialnymi np. jakieś misie czy kwiaty. Tak na prawdę największy prezent jaki możemy dać drugiej osobie to sprezentowanie samego siebie. Oddanie się drugiej osoby, udzielanie jej pomocy, gdy ma zły humor poprawienie go itp. Ważny jest uśmiech, bo to taki prezent, który zawsze możemy podarować, a szczery zawsze sprawi, że oblicze drugiej osoby się rozchmurzy.
Wielokrotnie słyszałem,że ludzie są nieszczęśliwi z wielu różnych powodów i jestem w stanie to zrozumieć, gdy jest poważny powód. Jednak niektórzy( nie jest to zarzut ) nie cieszą się chwilą tym co obecnie otrzymali od życia. Zaliczona sesja czy kolokwium jest powodem do bycia szczęśliwym i radosnym. Tak na prawdę już od rana powinniśmy się cieszyć życiem, bo  nie wiadomo jak długo potrwa.
"Szczęście jest tak bardzo blisko
Jeśli tego chcesz
Marzeniami zbuduj przyszłość
Swój własny los" Słowa piosenki zespołu Pectus na którą zupełnie przypadkowo natrafiłem dawają kolejną wskazówkę jak sprawić by być codziennie szczęśliwym i radosnym. Trzeba dążyć do celu, ale trzeba zauważać drugą osobę. Warto spełniać nie tylko swoje marzenia, ale pomagać innym spełniać ich marzenia. Ostatnio usłyszałem słowa, które mnie podbudowały: " Moją największą radością w życiu jest pomoc drugiemu człowiekowi. To sprawia,że czuję się szczęśliwy i spełniony pod wszystkimi względami życia."
Warto także w trudniejszych chwilach przywoływać chwile z przeszłości , gdy byliśmy szczęśliwi i radośni, bo wspomnienia to bardzo fajna rzecz, jednak niezapominajmy  o teraźniejszości. I jako pointe zostawiam trzy cytaty:
"
Jeden prawdziwy przyjaciel przyczynia się bardziej do naszego szczęścia niż tysiąc wrogów do naszego nieszczęścia.""Ten, kto biedny i szczęśliwy, jest bogaty, że bardziej nie trzeba." W, Shakespeare
"
Gdy się zobaczyło tylko piękno szczęścia na twarzy drugiej osoby, wiadomo już, że dla człowieka nie może być innego powołania, jak wzbudzanie tego światła na twarzach otaczających nas ludzi." Albert Camus

niedziela, 23 grudnia 2012

Rozczarowanie

"Są dwie rzeczy, Weber, które nigdy nie dają nam spokoju: miłość i rozczarowanie. Nie możemy ich wyłączyć jak wentylatora ani skierować podmuchu w bok." słowami Cullena Jamesa z książki Dziecko na niebie pragnę rozpocząć dzisiejszego posta, pierwszego od bardzo dawna za co z góry przepraszam, ale jakoś wena mnie opuściła..:( ale do rzeczy.
Jak każdy z nas wie w życiu mamy pozytywne i negatywne emocje. Przykładów nie muszę podawać, ponieważ są oczywiste. Rozczarowanie zaliczamy zdecydowanie do tej drugiej kategorii.
Jedni doświadczają go częściej inni rzadziej, ale warto podkreślić,że nigdy nie wolno się poddawać w swoich działaniach. Często, gdy zawiedziemy siebie w jakiejś sytuacji czy sprawie to się poddajemy i odpuszczamy, a czy takie działanie da nam tak na prawdę coś??
Ktoś kiedyś mi powiedział,że jeśli nie poczuję rozczarowania w  życiu to tak na prawdę nigdy nie poznam istoty szczęścia. W sumie coś w tym  jest, bo gdy poznajemy ambiwalente uczucie  do szczęścia to dopiero wówczas zaczynamy doceniać chwile radości.
Rozczarowanie naturalnie nie jest czymś miłym, ale nigdy nie jest tak,że wszystko się układa po naszej myśli. Musimy się nauczyć z tym żyć. Najtrudniejsze moim zdaniem jest pogodzenie się z sytuacją, gdy rozczarował nas ktoś bliski swoim zachowaniem czy gestem, gdy np. miał
zrobić coś co dla nas było bardzo ważne, a tego nie zrobił. Przykładów można mnożyć. Później jest ciężko przebaczyć tej osobie.
Jak mówił Jan Paweł II : "Nawet jeśli nikt od Was nie wymaga to sami od siebie wymagajcie" . Cytat jakże ważny, który w jakiś sposób wiążę się z tematem rozczarowania. Często rzeczy, których nie chcemy i gdy się nie udadzą jesteśmy rozczarowani i nie chcemy kontynuować projektu czy sprawy. Ważne jest by wtedy mimo porażki, podjąć rękawice i wymagać od siebie.  Udowodnić nie tylko komuś, ale także i sobie,że się potrafi. Najważniejsze to trzymać się maksymy uszy do góry i do przodu.
Rozczarowanie nigdy nie było czymś fajnym,ale najważniejsze by po rozczarowaniu podjąć jakieś kroki, które sprawią,że znów w naszej duszy będzie grać orkiestra radości z pozytywną energią, a nie smutny marsz. 




wtorek, 16 października 2012

...............

Każdego dnia wypowiadamy tysiące słów jedne z nich są mądre i bardzo dobrze opisują sytuacje a inne bywają wypowiedziane dla żartu czy czasem bez celu, ale jednak są wypowiedziane.A czy tak na prawdę zastanawialiśmy się kiedyś czy te wszystkie słowa, które wypowiadamy mają sens. Czy to co mówimy nie rani przypadkiem kogoś, bo kilka słów wypowiedzianych naszym zdaniem w formie żartu może dla drugiej osoby być krzywdzące czy przykre nawet jeżeli nie są one skierowane wprost do tej osoby. Wydaje mi się,że w tej kwestii powinniśmy się zastanowić, ponieważ słowa czasem ranią o wiele mocniej aniżeli czyny.
Cały czas pędzimy codziennie gonimy coś, bo mamy wiecznie coś do załatwienia czy zrobienia, ale tak na prawdę trochę gubimy siebie, ale przede wszystkim osoby, które  znajdują się w  naszym otoczeniu. Coraz częściej główną wymówką jest brak czasu, ponieważ wydaje nam się coraz częściej niestety, że podążamy tylko w kierunku pieniądze i to on stanowi wartość życia, a tak moim zdaniem nie jest. Ważne jest, aby nigdy nie zatracić w sobie ducha rozenania. Trzeba się zatrzymać i zreflektować nad własnym życiem, ponieważ w tym pędzie codzienności możemy zagubić wszystko na co tak na prawdę pracowaliśmy. Utracić czy zerwać więź z drugą osobą nie  jest niczym trudnym na prawdę, zresztą ja zapewne nie muszę tego opisywać, ponieważ każdy z nas zapewne był kiedyś z kimś w bardzo dobrej relacji, a z naszej winy bądź z winy drugiej osoby relacja ta uległa znacznej degradacji. Nie chodzi mi tutaj absolutnie o to czyja jest wina, ale o sam fakt.
Ważnym aspektem jest także towarzystwo, w którym się obracamy, ponieważ stare przysłowie mówi " z kim się zadajesz takim się stajesz" i faktycznie tak w życiu jest. Ja absolutnie siebie za idealnego człowieka nie uważam, ale mam a w zasadzie już niestety miałem paru kolegów, którzy po zmianie szkoły przeszli w nowe środowisko, dla którego palenie czy alkohol jest codziennnością. Jest mi niezwykle przykro z tego powodu, ale pomimo wielu prób nie udało mi się im pomóc z czasem doszli do wniosku, że to co mówiłem miało sens,mimo że początkowo, gdy o im to mówiłem to mówiąc wprost mieli na mnie "wylane"( wybaczcie za słowo, ale lepszego nie potrafię znaleźć). Jednak cieszy mnie to, że się już trochę ogarneli i jest lepiej, ale to doświadczenie wiele mnie nauczyło. Przede wszystkim zastanówmy się czy to co robimy nie jest sprzeczne z nami. Podobnym przykładem jest sytuacja, w której pewna osoba, którą dość dobrze znam zmieniła także towarzystwo z nieznanych mi i paru innym osobom z naszego grona towarzystwo. Okey każdy ma prawo do tego jednak nie jestem w stanie zrozumieć czemu na siłę próbuje przekonać nas,że nie olewa nas skoro tak jest, ale ja tam wierzę, że się ogarnie i wróci do wartości, którymi się kierował.
W tym poście poruszyłem parę wątków naraz stąd taki tytuł posta, bo innego pomysłu na tytuł nie mam, nie miejcie mi tego za złe.....

sobota, 13 października 2012

Bohaterowie i "bohaterowie"


 W życiu często spotykamy wielu bohaterów zarówno w aspekcie pozytywnym jak i  tym negatywnym.
Często mijamy na ulicy wielu ludzi, którzy są tak naprawdę dla nas totalnie anonimowi, a wielu z nich powinno zasługiwaćna nasz szacunek, bo swoim zachowaniem czy gestami pomagają innym to tzw. Bohaterowie dnia codziennego o których nie mówi się wiele, ba często pragną pozostać anonimowi. Wgl odchodząc troche od tematu należy szanować każdego człowieka, bo każdy ,a swoją historię,która jest zapewne niezwykle ciekawa i należy to szanować. Jednak wracając do głównego wątku jak pisałem w jednym z poprzednich postów nie doceniamy ludzi i tego co mamy, a to niewłaściwa postawa. Prostym przykładem mogą być pracownicy socjalni , którzy codziennie wyruszają do swojej pracy i pomagają ludziom wyjść na prostą , uwalniają zarówno głowę ( tok rozumowania) i starają się by ludzie Ci stali się samowystarczalni i już nigdy nie wrócili do złego towarzystwa czy złych nawyków. O takich ludziach nie mówi się, a jakże ważną rolę pelnią w społeczeństwie i w życiu codziennym.
Do bohaterów wg mnie oczywiście negatywnych trzeba zaliczyć osoby, które szczycą się swoją niewiedzą  albo chwalą się ile to wypili dnia poprzedniego czy też jak to wspaniali są, bo udało im się w sesji poprawkowej pozdawać wszystko i dzięki jakimś warunkom przeszli rok wyżej. Gdy pojawiają się są wielbieni, a wręcz uwielbiani. Naturalnie ze spotkania z każdym człowiekiem trzeba się cieszyć, ale jeśli ktoś chwali się takimi rzeczami to nie jest powód by ktoś taki zostawał obiektem naszego uwielbienia czy traktowania go jako gwiazdy, bo tak czyniąc robimy tej osobie krzywde. Czemu?? Bo umacniamy taką osobę w przekonaniu, że droga, którą kroczy jest właściwa i musimy dalej być taki i postępować w taki sposób, bo dzięki temu będzie zawsze na topie… Sytuacja dnia codziennego, ale starajmy się do niej niedopuszczać, bo to do niczego nas nie doprowadzi….
Warto także podkreślić, że ludzie tacy postępują tak, a nie inaczej, ponieważ uważają,że tylko dzięki takiej postawie znajdą sobie przyjaciół czy osoby z którymi będą mogły spędzić czas. Często w środku siebie tłumią bardzo duże emocje, a alkohol czy inne używki są ich ucieczką, która tak na prawdę nie prowadzi do nikąd, bo ludzie Ci zaczynają się tylko pogrążać. Ktoś kiedyś powiedział mi, że z doświadczenia zauważa,że im ludzie więcej pokazują,że są szczęśliwi i tak na prawdę nic w życiu ich nie rusza to wewnątrz siebie tłumią niesamowite emocje, którymi nie są jednak w stanie się z nikim podzielić. My, jeśli dostrzeżemy taką osobę to powinniśmy w miarę możliwości jej pomóc i dla tej osoby X staniemy się bohaterem dnia codziennego, bo jej pomożemy , a być może kiedyś ona pomoże innej osobie i w ten sposób nasz "bohater X" zmieni się w prawdziwego bohatera i oby tak było !

czwartek, 11 października 2012

czwartek, 27 września 2012

Ceń to co masz


Często jest tak, że los obdarzył nas wieloma wspaniałymi ludźmi i rzeczami , jednak my nie potrafimy docenić wartości, które wnoszą te osoby w nasze życie.
Ile razy się już nam zdarzyło, że bardzo szybko potrafiliśmy sobie odpuścić znajomość z kimś, bo coś się nam nie spodobało np. krytyka jakiej musieliśmy wysłuchać. Ale zastanówmy się może, dlaczego ta osoba nas skrytykowała. Według mnie nie dla zasady tylko po to byśmy się ogarneli. I po takich sytuacjach odpuszczamy sobie taką relacją, a według mnie to błąd, bo po pierwsze krytykę powinniśmy przyjąć, a każdy człowiek to niejako dar. Każdy ma jakieś swoje doświadczenie o którym może nam opowiedzieć dzięki czemu może coś zrozumiemy. Nie warto skreślać ludzi za szybko. Jeśli nie cenimy teraz tego co mamy to się może okazać w przyszłości, że to był nasz błąd i że już nie ma powrotu, a strata której doznaliśmy już nie zostanie nigdy nie nadrobiona. Najlepszym chyba przykładem jest to,gdy ktoś z bliskich nam osób umiera. Ileż to razy kłóciliśmy się czy byliśmy źli na tą osobę, ona jednak była wielkim skarbem, który zaczęliśmy doceniać dopiero , gdy odeszła….
Posłużę się jeszcze może kolejnym przykładem. W związku każdy z nas zapewne był i nie zawsze bywa różowo pięknie i wspaniale i wgl, ale jeśli się nie angażowaliśmy i mieliśmy mówiąc brzydko wylane na to wszystko to nie potrafimy wtedy docenić ile druga osoba wnosi w nasze życie. Co  mam na myśli?? Prosta sprawa troskę dnia codziennego czy obowiązki ,którymi się dzieliliśmy. Gdy nagle się okazuje, że zostaliśmy sami to nie wiemy od czego zacząć, bo nagle jest tyle pracy. A przecież prędzej potrafiliśmy krytykować drugą osobę, że się nie angażuje i nic nie robi. Nie szanując drugiej osoby i nie ceniąc jej pracy ranimy ją w jakiś sposób, a przede wszystkim zniechęcamy do pomocy.
Każdy z nas lubi być doceniony za to co robi. Warto czasem pomóc samemu z siebie, a nie tylko, gdy ktoś nam każe. Przede wszystkim jednak dziękujmy ludziom, którzy wnoszą w nasze życie wiele wartości i sprawiają, że słońce świeci jeszcze jaśniej w naszym życiu, a nawet gdy się pojawią kłopoty to wówczas zapalają lampkę, która pomaga nam wyjść z ciemności i powracamy na świeże powietrze i widzimy piękne czyste niebo na którym świeci słońce , które się do nas uśmiecha. My jednak na ten uśmiech musimy zasłużyć ceniąc ludzi, których mamy i im dziękując. Dawając siebie drugiemu człowiekowi staniemy się lepsi , a i słońce zawsze będzie uśmiechnięte do nas.

wtorek, 25 września 2012

„Każdy z nas w życiu jakiś kurs obrał”


Tytuł tego posta pochodzi z piosenki Grubsona, która niejako natchnęła mnie do napisania tego posta.
W życiu spotykamy bardzo wielu ludzi. Każdy podąża swoją drogą i uważa ją za najlepszą czasem powiela czyjąś ścieżkę i tu pojawia się pierwsze pytanie czy kopiując w 100% zachowanie i kierunki w życiu od drugiej osoby czy będziemy sami się potrafili odnaleźć w tej rzeczywistości. Czy na  pewno droga ta sprawi, że staniemy się szczęśliwi i spełnieni??
Warto zawsze się zastanowić nad drogą, którą zmierzamy. Czasem lepiej zatrzymać się na chwilę i pomyśleć co tak naprawdę robię w życiu. Czy to co robię jest słuszne ?? Jak odnoszę się do innych ?? Jakimi wartościami się kieruje, bo często zdarza się tak, że posiadamy bardzo wiele, jednak nie potrafimy docenić tego co mamy i podążamy za pieniędzmi i idziemy cały czas przed siebie nie patrząc na to czy po drodze nie krzywdzimy innych.
Tak naprawdę każdy z nas powinien sam podjąć decyzję kim chce w życiu być i czym się w życiu kierować.  Według mnie w tym aspekcie życia powinniśmy być trochę egoistami, ponieważ jeśli  wybierzemy np. zawód lekarza ze względu na to, że taka była tradycja rodzinna lub dlatego, że ktoś nam taką drogę kazał obrać nie zaangażujemy się w swoją pracę, a ważne byśmy potrafili się poświęcić w całości temu co robimy, bo wówczas i praca jest efektywniejsza i my jesteśmy zadowoleni.
Nigdy nie powinniśmy się kierować modami jakie obowiązują. Co mam na myśli?? Prosta sprawa, jeżeli jest moda na alkohol czy papierosy to my nie musimy sięgać po te używki, bo wszyscy tak robią. Nie tędy droga, każdy jest  odpowiedzialny za siebie. W tym miejscu przychodzi mi do głowy cytat” Sam sobie sterem, żaglem, okrętem”. Każdy z nas ma prawo do podjęcia decyzji ,którą każdy powinien uszanować. Jeśli ktoś np. chce sobie niszczyć zdrowie przez niezdrowy tryb życia ok jego sprawa, oczywiście możemy wypowiedzieć nasze zdanie w tej kwestii, jednak nie mamy obowiązku postępowanie dokładnie tak samo, ponieważ każdy ma los w swoich rękach i co zrobimy ze swoim życiem zależy od nas samych. Ja na koniec życzę tylko by każdy z nas potrafił podejmować właściwe decyzje w swoim życiuJ

czwartek, 20 września 2012

Relacja z drugim człowiekiem


Relacja z drugim człowiekiem niby nic trudnego, bo przecież każdy z nas ma wielu znajomych, przyjaciół czy kolegów. Rzecz to pozornie banalna jednak spójrzmy na nią z kilku perspektyw.
Po pierwsze czy w relacji, w której uczestniczymy potrafimy zachowywać się naturalnie.Co mam na myśli? To czy potrafimy być szczerzy i zachowywać się jak na co dzień, a nie przyjmujemy postawy, których normalnie byśmy się wstydzili, bo jeżeli tak zaczynamy się zachowywać przy innej osobie po to by jej zaszpanować czy coś w tym stylu to nie ma sensu wgl ta relacja. Ktoś może powiedzieć duże słowa, ale taka jest prawda, bo wówczas nie dość, że okłamujemy drugą osobę, to okłamujemy siebie, a także zatracamy samych siebie nasze wartości i podejście do życia itd.
Drugim aspektem, który należy poruszyć w aspekcie relacji z drugim człowiekiem jest podejście do tej osoby pod względem troski o nią. Czy potrafimy jej wysłuchać jeżeli ma problemy czy zawsze potrafimy wyciągnąć pomocną dłoń, nawet gdy nie jest to nasz przyjaciel?? Czy potrafimy wybaczyć tej drugiej osobie?? Czy pytamy szczerze co u pani lub pana X słychać czy po prostu zadajemy to pytanie z przyzwyczajenia?? Przyzwyczajenie i popadnięcie w rutynę szczególnie w tej ostatniej kwestii  nie wróży niczego dobrego, bo jeżeli nie interesuje Cię co u drugiej osoby to zadaj sobie pytanie po co wgl jeszcze utrzymujesz z nią kontakt. Może tylko po to by mieć kogoś do wykorzystania, gdy jest akurat potrzebny. Taka droga nie jest właściwa, bo krzywdzisz w jakiś sposób druga osobe.
Kolejnym aspektem jest podejście do tej osoby.Czy na prawde potrafimy szanować osobę z którą łączy nas relacja nie ważne czy to przyjaźń czy związek.  Jeśli nie dbamy o to by relacja była właściwa upada. „Nie dbajac o relacje z drugim człowiekiem relacja ta predzej czy pozniej upadnie,a wiele wartosci wraz z nia...” Można to porównać do ogrodu.Jeśli o niego dbasz to wszystko pięknie rozkwita, wszyscy Cię chwalą z tego powodu, a Ty jesteś dumny, że masz coś szczególnego.Podobnie jest w relacjach między ludźmi dbając tak o nie jak o ogród, który pięknie rozkwita możesz powiedzieć, że wówczas Twoim powodem do dumy będzie relacja z drugą osobę, która jest piękna niczym kwiaty rozkwitające na wiosnę i tego życzę Wam drodzy czytelnicy i sobie też.

wtorek, 18 września 2012

Kryzys wartości


Świat się zmienil.Ktos powie no tak,ale wielkie odkrycie.Jednak nie podoba mi się to,ze wartosci,które były mi przekazywane zaczynaja zanikac.Wydaje mi się,ze zasady,których staram się przestrzegac,bo zostaly mi przekazane,gdy byłem dzieckiem staja sie wg innych ludzi czyms nieaktualny.Wszyscy przestali przestrzegac pewnych okreslonych zasad.Ktoś powie,bo Ty zostales wychowany w starym systemie,który nie był dobry,a my teraz zyjemy w stylu zachodnim baa proeuropejskim,wiec powinienes się dostosowac do naszych zasad,a nie tych starych normach.Ja się chyba jednak na prawde starzeje,skoro drazni mnie to,ze jest pozwolenie na to by coraz to mlodsze osoby nawet w wieku 13 lat siegaly po alkohol czy papierosy.Dla wielu osob to,ze tak mlode osoby,które nawiasem mowiac uwazaja się za dorosle,postepuja tak a nie inaczej jest czyms normalnym,bo przeciez za mlodu trzeba się wyszalec.A ja na to odpowiadam to co zasiejesz w swoim zyciu od lat najmlodszych to wyrosnie w przyszlosci.To z pewnoscia będzie rzutowac na Twoje i moje zycie na zycie wielu osob,które w swoim zyciu spotkales.Ale w sumie po co?? Prawda?? Lepiej olać to i nie walczyc z takimi patologiami,lepiej uznac to za coś normalnego.
Efektem tzw. Prozachodniego nurtu są coraz częściej slyszane akty przemocy i znecania się dzieci nad dziecmi czyz to nie jest chore?? A nie mowiac już o tym,ze coraz to mlodsze dziewczyny staja się matkami i na pewno nie jest to jakiś cud z niebios,że nagle staje się matka.To jest efekt kryzysu wartosci i nie przestrzegania zasad,których przestrzegali nasi rodzice,dziadkowie.Do czego nas to doprowadzi?? Trudno mi powiedziec jednak kierunek ten zaczyna mnie przerazac.
Postawmy się teraz na miejscu naszych rodziców.Jakbysmy się czuli,gdyby to nasze dziecko w wieku np.12 czy nawet 15 lat przyszlo do domu pijane .
Wartości,które były nam wpajane nie były po to by nam utrudnic,lecz po to bysmy wiedzieli jaka droga kroczyc i jakich bledow unikac by nie zmarnowac sobie zycia,które przeciez jest tak wielkim darem.Przemyslmy zasady,którymi się kierujemy,bo wszystko jest dla ludzi to fakt,ale czy z tych dobrodziejstw zycia potrafimy i czy już w danym momencie musimy korzystac??Postawmy na nasze wartosci,które były niezmienne od lat,bo to co prozachodnie nie zawsze znaczy lepsze.

niedziela, 18 marca 2012

Pomyśl o pewnych sprawach

Coraz częściej w życiu zaczynam zauważać u ludzi wysoki stopień narcyzmu albo skoro ktoś nie chce używać tego słowa to użyję krótkiego i treściwego opisu: stawianie siebie w centrum wszechświata.Tylko niech jedna z takich osób wytłumaczy mi dlaczego czuje się lepsza od innych???
Bo co myślisz,że masz kase to jesteś kimś lepszym??Bo może udało Ci się osiągnąć jakąś pozycje??No super ja się cieszę,jeśli ktoś uzyskuje sukces,bo to świetna sprawa,ale czy to od razu powód do tego by udawać,że wszystko kręci się w koło Twojej osoby???Czy myślisz,że każdy zrobi tak jak Ty sobie myślisz?? Może i znajdą się takie osoby,które zrobią dla Ciebie to co zechcesz,bo z takimi sytuacjami się niejednokrotnie spotkałem,ale czy w trudnym momencie,gdy np.będziesz mieć problemy finansowe to zostaną przy Tobie i Ci pomogą czy powiedzą: Sory,ale nie masz kasy,masz problemy,więc się już nie znamy teraz już Ciebie nie potrzebuje.I co zrobisz wtedy??Jak się zachowasz,gdy zostaniesz sam,bo chciałeś rządzić światem i pokazywałeś kim jest dla Ciebie najlepszy kumpel,przyjaciel czy przyjaciółka.Traktowałeś go jak nikogo,bo w życiu nie udało mu się zajść tak daleko jak Tobie,ale zawsze Cię wspierał.Ty go za to olałaś i tylko potrafiłeś obrażać.Więc weź się łaskawie zastanów czy stawianie siebie  w centrum i przy okazji pokazywanie,że inni teraz są dla Ciebie nikim jest czymś dobrym,bo jedna chwila,jedno wydarzenie i możesz zostać sam.

Samotnik ?? Pogarda??

Taka myśl może i wena powróciła  w moje progi,więc póki to zjawisko ze mną jest to postaram się użyć ją jak najlepiej.Zastanawialiście się kiedyś nad tym jak traktujemy drugą osobę jak często  dzięki nam ktoś zaczyna czuć się samotny,zaczyna bać się odezwać do drugiej osoby z obawy o to,że zostanie potraktowany z góry czy coś,ale może od początku.
Tak przypadkiem przyszła mi do głowy myśl jak może czuć się osoba tzw.aspołeczna,typ samotnika czy jakby tego nie nazwać.I w tym momencie pomyślałem,że również przez moją osobę mogło się tak stać,że ktoś jest teraz aspołeczny,bo ja potraktowałem go  z góry,bo ja niby jestem kimś lepszym,zamiast pouczać krzyczałem zamiast tłumaczyć rzucałem pogardą czy krytką,a powinienem wskazać tej drugiej osobie właściwą drogę.Jeśli kogoś w ten sposób potraktowałem chcę tutaj na forum publicznym przeprosić.
Najłatwiej taka krytyka,olewanie innych przychodzi nam w złości,gdy po prostu chcemy się na kimś odkuć za zły dzień albo po prostu tak dla zabawy.Jednak skoro jesteśmy ludźmi i mamy mózg to warto go czasem użyć,bo głowa nie jest tylko po to,żeby się do środka nie lało no ludzie szanujmy innych,a w ten sposób siebie.Kto chciałby z nas być traktowany tylko z góry i wiecznie olewany,ewentualnie potrzebny tylko,gdy ktoś coś potrzebuje.Jak czuje się taka osoba zastanawialiście się???
Czasem zdarzy się,że kogoś olewamy mówiąc prostym językiem,bo nas zawiódł.Jak mówi klasyk nic co ludzkie nie jest mi obce.Każdy z nas ma prawo błądzić.Zdarzyć się może tak,że dla osoby,która nas zawiodła to my jesteśmy jedynym przyjacielem czy kimś,dzięki komu udaje się tej osobie stawać lepszym człowiekiem,bądź dzięki tej relacji się zaczyna otwierać na innych ludzi,a jeśli my mówiąc delikatnie go skasujemy i pokażemy mu jak bardzo nim gardzimy czy go olewamy to jak on się poczuje??? Jak Wy byście się w takiej sytuacji czuli??Poza tym nikt z nas nie może gardzić innymi i ich potępiać,bo potępiać możemy jedynie czyn ,a nie człowieka.Zastanówcie się nad tym wszystkim…

poniedziałek, 13 lutego 2012

Skarby

Gdy zbudzi nas dźwięk potłuczonego szkła 
Gdy przejdą fosę i dorwą się do bram 
Mamy coś czego nie zabiorą nam 
Gdy wzrok przesłoni gęsta mgła 
Mamy swoje skarby 
Mamy coś czego nie zabiorą nam 
Słowami piosenki Libera pod tytułem Skarby chcę dziś zacząć mój wpis.Tak często nie potrafimy docenić to co nam los dał.Każdy z nas coraz cześciej tylko biegnie za pieniądzem walczy z drugim człowiekiem byleby tylko osiągnąć cel,który sobie ustanowił,ale czy to właściwa droga??
Pomyślmy sobie teraz co by się stało,gdyby pieniądze i wszystkie przyziemne sprawy przestały istnieć,straciły by znaczenie.To co byśmy mogli powiedzieć o naszej relacji z drugim człowiekiem?? Jak byśmy się odnajdywali w tym świecie i czy w ogóle by nam sie to udało,bo przecież całe życie dążyliśmy do tego co przyziemne...
Relacja z człowiekiem jest jednym ze skarbów,którego nikt nam nie odbierze.Prawdziwa i szczera relacja z drugą osobą jest czymś czego nie możemy policzyć w pieniądzach czy w rzecach jakie damy w zamian za to,że ktoś będzie chciał z nami porozmawiać czy nam pomóc.W życiu nie liczą się tylko pieniądze.
Innym skarbem,który tak często nie doceniamy jest to co wiemy,czyli nasza wiedza i doświadczenie.Wielu z nas nie potrafi korzystać z tego wielkiego skarbu,którego także nikt nie może nam odebrać.Jak mówi stara maksyma to co wiesz tego nikt Ci nie odbierze.
Skarbem są przede wszystkim nasi RODZICE I RODZINA i to w zasadzie ich powinienem wymienić w pierwszej kolejności.Tak często po prostu olewamy i nie szanujemy tego co Oni dla nas robią,nie cenimy tego wszystkiego,ich ciężkej pracy i starań o to by nam w życiu było lżej,więc ogarnijmy się mówiąc bardzo kolokwialnie i doceńmy ten skarb,którego nie da się także za nic na świecie kupić.
Skarbem jest zapewne też uczucie jakim dażymy innego człowieka.Mam konkretnie na myśli przyjaźń,która jest równie cenna i walczmy o to by ten skarb nie zakurzył się i byśmy Go przez własną głupote nie stracili.
Reasumując powinniśmy coraz częśćiej dbać o te skarby,których może i czasem nie widać,ale nie da się ich kupić za pieniądze,bo co nam po tym,że będziemy mieć pieniądze,skoro tak na prawdę zostaniemy sami.Nie pozwólmy by te skarby się zakurzyły i odeszły w zapomnienie.

środa, 8 lutego 2012

Ucieczka

Często jest tak w naszym życiu,że musimy podjąć jakąś decyzje czasem prostszą czasem trudniejszą.Wiele osób zamiast to robić po prostu postanawia wybrać drogę dezerta i uciekać od podjęcia decyzji i mimo tego,że wie,że to do niczego nie prowadzi to robi jak robi.Droga taka jest niewłaściwa i do niczego nas nie doprowadzi,bo gdyby każdy tylko uciekał to co byśmy mieli z tego życia??
Innym typem ucieczki jest ucieczka ludzi od innych ludzi.Ja wiem,że niektórzy to książkowe przykłady samotników,ale wydaje mi się,że to nie jest naturalne mimo wszystko,bo człowiek to „zwierzę ludzkie” i nawet jak mu się wydaje,że teraz jest samowystarczalny i kiedyś na pewno też będzie to jest w dużym błędzie.Kiedyś usłyszałem takie słowa : -Kto sądzi, iż zdoła się obejść bez całego świata, myli się bardzo; ale kto sądzi, że świat nie może się obejść bez niego, myli się jeszcze bardziej.”Słowa te dogłębnie pokazują to o czym napisałem powyżej,więc niech każdy z nas zastanowi się nad tym jak postępuje i jak zachowuje się w relacjach ludzkich.Ważnym aspektem tego jest też by nie rozmawiać tylko z sobą przez komunikatory internetowe,ale też się spotkać na żywo,bo takie spotkanie to bardzo ważne doświadczenie,dzięki takim rozmowom człowiek rozwija się o wiele bardziej.
Gdy pojawi się problem nastaw swój umysł automatycznie na możliwościowe znalezienie sposobu rozwiązania problemu, a nie ograniczone tragizowanie lub ucieczkę od problemu np. poprzez alibi wykrętu”,bo ta droga nie zaprowadzi nas do nikąd i dbajmy o relacje międzyludzkie,bo są one bardzo ważnym elementem w naszym życiu.

wtorek, 7 lutego 2012

Uczucia

Uczucia to mimo wszystko mega trudny temat.Uczucia możemy podzielić według dwóch wyraźnie określonych klasyfikacji: negatywne i pozytywne. Do negatywnych możemy zaliczyć: złość,nienawiść,niechęć do drugiego człowieka,niepewność wynikająca z sytuacji w rodzinie czy w naszym otoczeniu.Do pozytywnych: miłość,radość,poczucie bycia szczęśliwym.
Często jednak u nas dominują uczucia negatywne,bo życie to nie bajka jak mówi klasyk,ale musimy zawsze starać się by starać się walczyć z tym co złe i wygrywać z naszą złością czy niechęcia jaką dażymy drugiego człowieka.Trzeba też pamiętać by naszych negatywnych nie wylewać na drugiego człowieka,w szczególności mam na myśli sytuacje,gdy ktoś się o nas martwi i chce nam pomóc, a my zamiast ten fakt docenić potrafimy tylko zrugać go.Nie tędy droga.
Do uczuć pozytywnych zaliczyłem te oczywiste,czyli radość i poczucie bycia szczęśliwym. Dałem również tam miłość,ale zasadniczo tą kwestię możemy również rozpatrzyć w dwóch kwestiach.Po pierwsze,jeśli nasze uczucie  nie jest odwzajemnione to jest nam przykro i jakoś nie czujemy się mega szczęśliwi,bo przecież każdy z nas chciałby być z tym kogo daży uczuciem,ale nie zawsze to się może udać,czasem ze względu na drugą osobę albo z innych powodów.Miłość wzbudza  mieszane uczucia,bo z jednej strony zmienia człowieka i potrafi zmotywować go do działania,a z innej potrafi zdemotywować do pracy i trochę namieszać w życiu,w szczególności,gdy zamiast na pracy,którą powinniśmy wykonać skupiamy się tylko na tym co czujemy do drugiej osoby i czemu nie zostało to uczucie odwzajemnione.Jeśli miłość jest odwzajemniona to na pewno  w takim wypadku jest to uczucie pozytywne o jego skutkach napisałem powyżej.
Również ludzi można niejako podzielić według uczuć,bo jedni niektórzy zawsze postępują według tego co dyktuje im serce,jeszcze inni najpierw patrzą najpierw na to co czuje inna osoba,a dopiero potem podejmują jakieś wiążące decyzje,trzecią kategorią są ludzie,którzy uważają,że uczucia są bez sensu i starają się w 100% odciąć od tego,uważają,że taka droga jest jedyną właściwa,a gdy słyszą,że są osobami bez uczuć jest to dla nich komplementem.
Przykładem osoby,którą opisałem w trzecim przypadku może być dr House. Z jednej strony jest to bardzo przydatna cecha,bo lekarz przy podejmowaniu decyzji powinien się tak zachowywać,podejmować decyzje na „sucho”.Gdyby większość lekarzy kierowała się tylko tym co czuje pacjent czy gdyby byłby zbyt sentymentalny to wówczas jest wyższe prawdopodobieństwo tego,że mógłby popełnić błąd.Czasem każdy z nas powinien potrafić podejmować decyzje w  ten sposób.Z drugiej strony taki typ człowieka jest trudny do odgadnięcia i często nie lubiany.To tak zwany człowiek zagadka.Reasumując wypowiedź o trzecim typie człowieka to czasem takie bycie oschłym jest czymś przydatnym,ale tylko przy podejmowaniu trudnych decyzji.
Ludzie,którzy przy podejmowaniu decyzji patrzą na dobro drugiego człowieka są niezwykle cenni.Na  pewno nie możemy o nich powiedzieć,że są egoistami.Takich ludzi trzeba cenić,ale trzeba im czasem też zwracać uwagę,że momentami muszą podejmować sami decyzje nie patrząc na uczucia innych,by nie zostali zniszczeni przez tych,którzy potrafią wykorzystać wysoki stopień empatii u innych.
I zostaje na koniec typ,który zawsze kieruje się tylko swoimi uczuciami tu i teraz.Decyzje podejmowane pod wpływem impulsu często bywają błędne albo niosą konsekwencje,których nie chcieliśmy ponosić,dlatego poniekąd apeluję do takich osób by na spokojnie podejmowały decyzje.Zresztą ten apel odnosi się do wszystkich ludzi,nawet tych,którzy zawsze kierują się rozumem i tylko wyłącznie nim.
Kończąc ten wątek pragnę podkreślić,że to tylko kilka aspektów z tego rozległego tematu.Mam nadzieję,że te aspekty,które poruszyłem Was drodzy czytelnicy zainteresują….

czwartek, 19 stycznia 2012

Krytyka

Jak często z każdemu z nas zdarza się krytkować drugą osobę,krytykować tylko i wyłącznie po to,żeby chronić siebie i odpierać zarzuty innych.Ludzie nie lubią słuchać negatywnych opinii na swój temat,nie cierpią,gdy ktoś ich krytykuje za dane zachowanie czy za błąd,który zrobią.To reakcja naturalna,ale wydaje mi się,że poniekąd trochę niewłaściwa.Ktoś pomyśli,że zwariowałem czy coś,ale już postaram się wytłumaczyć co mam na myśli.
Wytłumaczę to najlepiej na przykładzie.Jeśli mamy bardzo dobrego przyjaciela czy wolelibyśmy by był z nami szczery czy był  takim specjalistą od wazeliny??Każdy z nas woli chyba usłyszeć prawdę na dany temat.Co z tego,że byłby mistrzem wazeliny,jeśliby nie potrafił nam powiedzieć,że nasze zachowanie jest niewłaściwe,że droga,którą podążamy jest błędna.Prawdziwym przyjacielem może to zabrzmi dziwnie jest osoba,która czasem nas skrytykuje,bo jest to oznaką troski dość specyficzną to fakt,ale jest.
Każda krytyka,która jest konstruktywna i merytoryczna,a nie tylko po to,żeby powiedzieć coś i pojechać po kimś,żeby sie odkuć jest czymś cennym.Czy nie chcielibyści by ktoś zwrócił Wam w końcu uwagę,że robicie coś nie tak??
Krytyka to oznaka pamięci drugiego człowieka o nas.Jeśli krytykuję czy zwracam uwagę to po to by pomóc,a nie zaszkodzić.Oczywiście każdy z nas ma prawo nie zgodzić się ze słowami wypowiedzonymi przez drugą osobę i wówczas śmiało możemy dyskutować o danej kwestii.Dwie według mnie ważne zasady:
po pierwsze wysłuchajmy do końca co dana osoba nam ma do powiedzenie i nie wtrącajmy się w pół zdania,bo coś się nam nie podoba
po drugie nie krytykujmy drugiej osoby w ramach odwetu,żeby się odkuć i poczuć się lepiej.
Pamiętajmy,że krytyka to też rodzaj specyficznej opieki ludzi,które chcą byśmy szli właściwą droga....

sobota, 14 stycznia 2012

Decyzje

Decyzja – postanowienie będące wynikiem dokonania wyboru.Tak tą formę definuje ciocia Wikipedia.
Życie to jedna wielka decyzja.Podejmuje kolejną i kolejną,Każda z nich ma znaczenie w naszym życiu i kształtuje nas i w jakiś sposób "nawiguje" nas w naszym zawikłanym życiu.
Ktoś kiedyś mnie zapytał czy życie nie byłoby łatwiejsze,gdybyśmy nie musieli często podejmować tylu trudnych  decyzji?? Być może byłoby łatwiejsze,ale i byłoby bardziej statyczne.Poza tym każda sytuacja,w której musimy podejmować decyzje jest jakimś doświadczeniem,które na pewno zaowocuje.
Mówi się,że czasem warto przespać się z problemem jakimś.Często bywa tak,że nurtuje nas jakaś kwestia i nie mamy pomysłu na to jak zacząć wgl ten wątek.Rodzi się pytanie co teraz??? Może warto poszukać wskazówek w doświadczeniu innych,bądź też pomyśleć w jakim kierunku mamy się udać,gdzie poszukać jakiegoś rozwiązania czy pomocy.
Niezależnie od decyzji jaką podejmiemy zapewne będą nas nękać wątpliwości.Życie to jeden wielki wybór,który niejednoktornie bywa trudny.Często musimy podejmować trudne decyzje i nie chodzi mi o to czy zjemy sobie dzisiaj  bułke z dżemem czy z nutella,Tak naprawdę każda decyzja niesie konsekwencje.Starajmy się by nasze decyzje nie raniły innych specjalnie i świadomie,bo kiedyś role mogą się odwrócić i co wtedy??
Kończąc życzę Wam i sobie drodzy czytelnicy byśmy w życiu potrafili podejmować rozsądne decyzje !!

piątek, 13 stycznia 2012

Emocje

W życiu każdego nas pojawiają się często bardzo negatywne emocje.Jedna sytuacja czy wypowiedź osoby,z którą rozmawiamy może nas zranić bądź wywołać w nas złe emocje.Przejście ze stanu radosnego w ponury nie jest jakąś długą drogą.Mówi się często,że problemy lubią chodzić parami.Tak czy tak nie wolno się nam załamywać.W życiu potrzeba cierpliwości.Każda sprawa nawet ta najgorsza prędzej czy później się rozwiąże.Pamiętajmy,że po deszczu zawsze wychodzi słońce innej opcji nie ma !! Jak jest napisane w piosence :
 I kiedy deszcz zaczyna padać,
Jesteś moją tęczą na niebie
I złapie cię gdy upadniesz...
Nigdy nie musisz pytać dlaczego...
I kiedy deszcz zaczyna padać
Będę słońcem twego życia.
Wiesz, że możemy mieć wszystko....
I wszystko będzie dobrze.
Taką rolę w naszym życiu może pełnić Bóg,ale nie tylko dobry przyjaciel,który jest na pewno skarbem.
Pamiętajmy,że wszystko co leży nam na sumieniu możemy mu powiedzieć.W szczególności w sytuacji,gdy jest nam smutno czy źle.I jeszcze jedna ważna uwaga,okazujmy takim osobom wdzięczność za to,że są.
Ja mam taki mały sposób jak poprawić sobie humor,gdy mi smutno czy mam zły nastrój zamykam oczy na 10-15 sekund i wyobrażam sobie małe śmiejące się dziecko.Mam nadzieję,że Wam ten sposób też pomoże.
A tak wgl złe emocje nie mogą dominować w naszym życiu.Nikt  z nas przecież nie lubi chodzić smutny.Po to Bóg stawia na naszej drodze wiele osób,byśmy mieli z kim porozmawiać,bo rozmowa jest skarbem,który trzeba cenić.Nie pozwalajmy,by takie emocje dominowały w naszym życiu,bo życie to skarb,który powinien świecić jak najdroższe złoto,życie powinno być radosne jak najlepsza komedia,a w trudnych i przykrych sytuacjach spróbujmy zaufać innym i myśleć pozytwnie,bo życie jest pięknym darem i na pewno nas zaskoczy nie raz pozytywnie,więc uszy do góry i będzie dobrze !!

piątek, 6 stycznia 2012

Czerpać z życia

W życiu spotykamy niezwykle wielu ludzi.Nie każdego cenimy jednak co wydaje mi się,że jest błędem.Każdy z nas niesie ze sobą jakieś doświadczenie,ma w sobie coś z czego możemy korzystać.Nie rozumiem,więc czemu tak często gardzimy innymi.Absolutnie nie chodzi mi o to,że ja tego nie robiłem i jestem wgl wspaniały itd.,bo jak każdy popełniłem błędy i nie poszanowałem czyjegoś zdania,dlatego przy okazji tego postu,jeśli kogoś kiedykolwiek uraziłem tym,że go olałem i nie słuchałem przepraszam.Wracając do wątku,gdyby każdy z nas słuchał tego co mówi ktoś inny to życie mogłoby być trochę prostszę chociażby w minimalnym stopniu.I nie chodzi mi o takie słuchanie typu no spoko spoko,tylko o prawdziwe słuchanie.To jest mega przydatna według mnie cecha.Kto potrafi słuchać będzie także wysłuchany.Znam ludzi,którzy dzięki temu darowi,bo to jest naprawdę wielki dar i umiejętność,poznali wielu ludzi z innej strony i w ten sposób zyskali nowych przyjaciół.
Kiedyś oglądałem program "If you really knew me".Ludzie,którzy tak naprawdę wydawali się szczęśliwi i sprawiali cały czas takie wrażenie tak naprawdę byli nieszczęśliwi.Ktoś zapyta dlaczego??A to,dlatego że nie mieli się komu zwierzyć i wygadać.Chcieli dzielić swoje radości,smutki,wygrane i przegrane.Pragneli by ktoś ich wysłuchał,lecz nikt taki się nie pojawił,nie znalazł.Czym tak naprawdę byłoby życie dla nas,gdybyśmy żyli tylko dla siebie??Czy cieszylibyśmy się równie mocno z każdego zwycięstwa czy pięknej radosnej chwili,gdybysmy nie mieli się z kim tą radością podzielić??
Życzę każdemu z Was,a także sobie byśmy potrafili słuchać innych i korzystać z tego co nam inni powiedzą,bo każdy człowiek to dar i starajmy się z niego korzystać....

środa, 4 stycznia 2012

Pierwsze szlaki

Witam wszystkich ;d Na początek może odrazu odpowiem na pytanie,które mi zadała pewna osoba na pytanie po co Ci blog?? Odpowiem.To miejsce,gdzie będę się mógł podzielić moimi refleksjami nie tylko z tymi,których znam,ale też z innymi ludźmi.Bardzo chętnie porozmawiam  z każdym.
To może sie podziele pierwszymi refleksjami jakimiś??Mam nadzieję,że moje wypociny jakoś polecą.
Pierwszą kwestią,którą chciałbym poruszyć jest kwestia popularnego kręcenia jazdy;p Wiele osób sądzi,że nie można tego robić bez alkoholu a moim zdaniem jest to totalną nieprawdą,bo wystarczy mieć wenę,a do tego fajną zgraną paczkę i się wszystko powiedzie.Człowiek,gdy nie potrafi w sobie odnaleźć ducha radości gaśnie z każdym dniem,a to nie jest stanem pożądanym.Któż z nas chce być wiecznie smutny i zagubiony??
Również trudną kwestią są relacje między ludzkie.Wiele osób boi się opinii innych,którzy potrafią tylko oceniać. Wydaje mi się,że jeśli nie zaakceptujemy odmienności innych to ta druga osoba może się zamknać na świat a to nie byłoby dobre ani dla nas ani dla niej,w szczególności dla niej,Jak mówi pewien mój dobry kolega Człowiek to zwierzę,które musi żyć między ludźmi,więc starajmy się słuchać  ludzi,a nie tylko krytykować innych,bo jak jest napisane w Bibli : "Kto pierwszy bez winy niech rzuci kamień..."
Dziękuje za czytanie moich tekstów i zapraszam do dyskusji :))

Łączna liczba wyświetleń