Świat się zmienil.Ktos
powie no tak,ale wielkie odkrycie.Jednak nie podoba mi się to,ze wartosci,które
były mi przekazywane zaczynaja zanikac.Wydaje mi się,ze zasady,których staram
się przestrzegac,bo zostaly mi przekazane,gdy byłem dzieckiem staja sie wg
innych ludzi czyms nieaktualny.Wszyscy przestali przestrzegac pewnych
okreslonych zasad.Ktoś powie,bo Ty zostales wychowany w starym systemie,który
nie był dobry,a my teraz zyjemy w stylu zachodnim baa proeuropejskim,wiec
powinienes się dostosowac do naszych zasad,a nie tych starych normach.Ja się
chyba jednak na prawde starzeje,skoro drazni mnie to,ze jest pozwolenie na to
by coraz to mlodsze osoby nawet w wieku 13 lat siegaly po alkohol czy
papierosy.Dla wielu osob to,ze tak mlode osoby,które nawiasem mowiac uwazaja
się za dorosle,postepuja tak a nie inaczej jest czyms normalnym,bo przeciez za
mlodu trzeba się wyszalec.A ja na to odpowiadam to co zasiejesz w swoim zyciu
od lat najmlodszych to wyrosnie w przyszlosci.To z pewnoscia będzie rzutowac na
Twoje i moje zycie na zycie wielu osob,które w swoim zyciu spotkales.Ale w
sumie po co?? Prawda?? Lepiej olać to i nie walczyc z takimi patologiami,lepiej
uznac to za coś normalnego.
Efektem tzw. Prozachodniego nurtu są coraz częściej slyszane akty przemocy i znecania się dzieci nad dziecmi czyz to nie jest chore?? A nie mowiac już o tym,ze coraz to mlodsze dziewczyny staja się matkami i na pewno nie jest to jakiś cud z niebios,że nagle staje się matka.To jest efekt kryzysu wartosci i nie przestrzegania zasad,których przestrzegali nasi rodzice,dziadkowie.Do czego nas to doprowadzi?? Trudno mi powiedziec jednak kierunek ten zaczyna mnie przerazac.
Postawmy się teraz na miejscu naszych rodziców.Jakbysmy się czuli,gdyby to nasze dziecko w wieku np.12 czy nawet 15 lat przyszlo do domu pijane .
Wartości,które były nam wpajane nie były po to by nam utrudnic,lecz po to bysmy wiedzieli jaka droga kroczyc i jakich bledow unikac by nie zmarnowac sobie zycia,które przeciez jest tak wielkim darem.Przemyslmy zasady,którymi się kierujemy,bo wszystko jest dla ludzi to fakt,ale czy z tych dobrodziejstw zycia potrafimy i czy już w danym momencie musimy korzystac??Postawmy na nasze wartosci,które były niezmienne od lat,bo to co prozachodnie nie zawsze znaczy lepsze.
Efektem tzw. Prozachodniego nurtu są coraz częściej slyszane akty przemocy i znecania się dzieci nad dziecmi czyz to nie jest chore?? A nie mowiac już o tym,ze coraz to mlodsze dziewczyny staja się matkami i na pewno nie jest to jakiś cud z niebios,że nagle staje się matka.To jest efekt kryzysu wartosci i nie przestrzegania zasad,których przestrzegali nasi rodzice,dziadkowie.Do czego nas to doprowadzi?? Trudno mi powiedziec jednak kierunek ten zaczyna mnie przerazac.
Postawmy się teraz na miejscu naszych rodziców.Jakbysmy się czuli,gdyby to nasze dziecko w wieku np.12 czy nawet 15 lat przyszlo do domu pijane .
Wartości,które były nam wpajane nie były po to by nam utrudnic,lecz po to bysmy wiedzieli jaka droga kroczyc i jakich bledow unikac by nie zmarnowac sobie zycia,które przeciez jest tak wielkim darem.Przemyslmy zasady,którymi się kierujemy,bo wszystko jest dla ludzi to fakt,ale czy z tych dobrodziejstw zycia potrafimy i czy już w danym momencie musimy korzystac??Postawmy na nasze wartosci,które były niezmienne od lat,bo to co prozachodnie nie zawsze znaczy lepsze.
Niestety, dzisiejsze czasy dopadł kryzys wartości... Smutne, ale prawdziwe. Dobry post.
OdpowiedzUsuń