piątek, 4 sierpnia 2017

Magiczne 50%

Cześć i czołem ! Dziś chcę poruszyć temat, który jest ostatnio dla mnie bardzo na topie czyli relacja z drugim człowiekiem. Tak na prawdę jest to kwestia którą ciągle poruszam w różnych aspektach, natomiast dziś chciałbym napisać o tym w jaki sposób wchodzimy w relację i jak możemy ją budować. Zatem do dzieła...
Na sam początek trochę matematyki ja+ktoś =100% relacji czyli inaczej 50%+50%. Dziwne czy oczywiste? Dla mnie oczywiste, ale kiedyś też miałem z tym problem, bo wydarzyła się jedna czy druga sytuacja w relacji z inną osobą, gdy ta nie spełniła moich oczekiwań i czułem zawód. Ale właściwie dlaczego? Bo ja chciałem a ktoś nie i czuje się winny, a to zupełnie bez sensu. Popatrz. Moje 50% i Twoje 50% dzięki któremu tworzymy pewną relację nawet teraz w trakcie czytania tego wpisu, jest tak samo ważne. Ja mogę dać z siebie mojego maksa czyli moje 50% a co Ty z tym zrobisz to już Twoja sprawa, bo przecież jesteśmy na równi. To od nas samych zależy jaki będzie poziom zaangażowania tych naszych 50%, ale nigdy nie będzie to ani 51% ani mniej.
 W tych magicznych 50% najważniejsze jest to, że wchodząc w relację z drugą osobą nie powinniśmy w żaden sposób czuć się gorsi od drugiej osoby, ponieważ nikt z nas nie jest lepszy ani gorszy od drugiego. Każdy z nas jest wyjątkowy na swój sposób i dlatego te nasze 50% jest jeszcze bardziej wartościowe.  To tak jak ktoś się zakocha w drugiej osobie a ta nie odwzajemnia jego uczucia to nie może go zmusić do tej miłości. Największą wolnością w relacji jest dać komuś prawo wyboru.
Szczególnie mocny akcent chciałbym położyć na te relacje do których tak często się zmuszamy. Często uważamy, że musimy wrócić do przyjaźni z kimś kto nas wiele razy zranił i MUSIMY odbudować tę relację mimo, że nie mamy na to najmniejszej ochoty. Odpowiem brutalnie i prawdziwie: NIE MUSISZ, ale MOŻESZ, bo to jest właśnie te Twoje 50%. Jedną sprawą jest przebaczyć a zupełnie inną zmuszać się do czegoś wbrew sobie. Mnie również wiele osób zraniło, ale to nie znaczy, że muszę z nimi odbudować relację na poprzedni poziom, bo co inni powiedzą. Kluczem jest życie ze samym sobą i pogodzenie się, że moje 50% jest tak samo ważne jak Twoje i nic nigdy tego nie zmieni. Nigdy też nie obwiniaj się, że dałaś za mało i dlatego nie wyszło. Człowiek z reguły daje tyle ile uważa za słuszne, a jeśli nie jesteś w stanie się bardziej otworzyć w danym momencie to nic złego daj sobie czas, bo to on jest kluczem do wielu rzeczy. Pamiętaj jesteś mega wartością i radością życia :) Radujmy się z tych cudownych 50%!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz