niedziela, 10 marca 2013

Popularny uspołeczniony samotnik


Tytuł może zaskoczyć, bo z na samym początku powstaje pytanie jak ktoś popularny i uspołeczniony może być samotny. Przecież to wydaje się takie nierealne, ba można by powiedzieć , że teza ta jest beznadziejnie głupia.
Jak to jest , że mam tysiące znajomych na fb czy innych portalach społecznościowych, a często nawet wielu towarzyszy imprez, a nie mam z  kim szczerze porozmawiać, gdy mam taką potrzebę. Czy nie jest tak, że w obecnych czasach jest dla mnie ważniejsze ilu mam znajomych na jakimś portalu społecznościowym. W coraz mniejszym stopniu zaczyna zatracać wartość przyjaźń czy pomoc bezinteresowna dla drugiej osoby. No, bo po co?
Niestety coraz częściej jest tak, że ktoś z kimś się niby to strasznie przyjaźni do momentu, gdy ten spełni jego zachcianki bądź do momentu, gdy dana osoba jest popularna, bo przecież ma kasę jest wspaniała itd. ale gdy to wszystko się traci, to wówczas nagle odchodzimy od tej osoby. Przecież nie może być tak, że zadajemy się z kimś mało popularnym, to by uderzało w naszą godność. Ale teraz warto się zastanowić jak może wyglądać odwrotna sytuacja, gdy wszyscy będą strasznie się chcieli z nami kumplować, bo mamy kasę czy coś innego i jesteśmy na topie. I tu nasuwa się podstawowe pytanie czy ja chcę imponować innym tylko po to, żeby uzyskać uznanie wielu ludzi, którzy i tak od nas odejdą, gdy nam się skończy dana rzecz, czy może lepiej zainwestować w szczere przyjaźnie, w osoby które zawsze nam pomogą niezależnie czy będziemy mieć 1 zł czy 1 mln zł?
Uspołecznionym samotnikiem tak naprawdę może zostać każdy z nas. Ba być może każdy  z nas kiedyś już tego zaznał. Pełno znajomych, lecz zero osób, które od czasu do czasu same z siebie potrafiłyby zapytać co słychać? Jak się  czujesz? Niby proste pytania, które nic nie znaczą,  ale świadczą o tym, że drugiej osobie zależy na tym co się dzieje w Twoim życiu, nie chodzi im by tylko z Ciebie wyciągać. Chcą dać Tb  trochę siebie, chcą się podzielić swoją radością czy smutkiem, ale zależy im także, abyś Ty mógł się im wyżalić. Warto jednak podkreślić, że czasem należy uważać, bo niektórzy piszą wtedy tylko, gdy mają problem i chcą byś pomógł. Wiadomo pomocy można udzielić, jednak należy przeanalizować czy rzeczywiście takiej osobie zależy na nas, czy raczej ma na nas totalnie wylane i pisze, bo ma problem. Jeśli tak jest to moim zdaniem wtedy trzeba albo porozmawiać na temat tej relacji lub zakończyć ją.
Często osoby wysłuchują i pomagają innym, ale same tak naprawdę nie mają się  komu zwierzyć. Niby mają bardzo dużo znajomych w pracy czy na uczelni, ale nie potrafią im opowiedzieć co im na sumieniu leży. To właśnie tytułowi popularni uspołecznieni samotnicy, których spotykamy każdego dnia niby mają pełno znajomych, ale tylko znajomych  a nie przyjaciół. Jeśli mamy osoby na których nam zależy to dbajmy o tą relację, a jej nie olewajmy, bo kiedyś i my możemy zostać na zawsze uspołecznionymi samotnikami…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz