Niewiele Ci mogę dać, bo sam niewiele mam. Te słowa wróciły do mnie w ostatnich dniach szczególnie mocno i po raz kolejny n na nowo otwarły mi oczy, bo okazuje się, że coś co z naszej perspektywy wydaje się czymś małym, drobnostka, która nie jest prawie nic warta dla drugiej osoby może być motywacja i nowym spojrzeniem na dzień czy swoje życie. Przykłady? Mam ich sporo. Widok człowieka bezdomnego, który dostał od kogoś zupełnie przypadkowego kanapkę mimo, że o to nie prosił. Ta radość w jego oczach i wdzięczność była niesamowita, brakuje słów które mogłyby wyrazić jak to wszystko wyglądało. Banalne? Może i tak, bo praktycznie każdy z nas ma codziennie kanapki czy bułki i nawet nie myśli o tym. Jako drugi przykład chce podać sytuację w której jedna z osób jedzie na wózku inwalidzkim w deszczu sama i moknie i nagle przychodzi ktoś do niej i trzyma nad nią parasol. Może to też wydaje się banalne, a jakże wielki i głębokie. Buduje coś niesamowitego we mnie i mówię sobie wtedy ja też chcę być taki dobry, bo to niby tak niewiele, ale jednak tak wiele, że nie sposób przestać o tym mówić. Chce się podzielić jeszcze jednym przykładem, który dotknął mnie najbardziej i do dziś na sama myśl o niej czuję się absolutnie pozamiatany. W tym roku na urodziny od dzieci z którymi pracuje dostałem laurki narysowane przez każdego z nich z największą starannością i powiem Ci, że nigdy, ale to nigdy w życiu nie czułem się tak dumny i szczęśliwy. Wiedziałem wtedy, że to jest najpiękniejszy prezent jaki mogłem dostać, bo jest szczery i prawdziwy. Gdyby ktoś chciał teraz mnie zapytać o to jaki chciałbym otrzymać prezent to odpowiedzialnym, że marzę o tak pięknych kartkach urodzinowych. Mało? Przecież można chcieć otrzymać nowy samochód, zegarek czy telefon, ale to nie te drogie zabawki, lecz dar serca jest tym czymś wielkim w swojej małości.
W tym miejscu chcę podziękować po raz kolejny za każdy jeden uśmiech skierowany w moim kierunku, za pytanie jak się czujesz czy czemu masz zły humor, za dobre słowa, gdy było ciężko, bo być może Tobie mogło się wydawać, że robisz za mało, ale wiedz, że "niewiele" w Twojej skali dla mnie było czymś wielkim.
- Czyńmy, więc codziennie tak niewiele, aby zmienić ten świat i odkrywać jego piękno na nowo każdego jednego dnia :)
Małe najbardziej cieszy :) Gratuluję każdej laurki, to chyba lepsze niż nagroda Nobla. Oby tak dalej! :) Jak Ci idą wycieczki do różnych krajów z dzieciakami? Pomysł się sprawdził? Daj znać, jeśli kiedyś znajdziesz chwilę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
stokrotka15