poniedziałek, 30 czerwca 2014

Rozczarowanie, wybaczenie, nauka

       W życiu mamy wiele sytuacji zarówno tych pozytywnych, radosnych jak i te które odbierają nam chęć do wszystkie, przez które nie mamy spokoju w duszy i mamy serdecznie dość. Z pewnością jednym z tych uczuć jest rozczarowanie zachowaniem drugiej osoby czy sytuacją która nie poszła po naszej myśli...
       Samego rozczarowania nie muszę chyba nikomu opisywać, bo każdy wie jakie to jest uczucie. Jednak podstawowe pytanie brzmi co dalej? Jak zachować się względem osoby, która nas zraniła. Czy wybaczyć jej i pogodzić się z zaistniałą sytuacją? Czy czekać na słowo przepraszam, które może nigdy nie padnie, a może po prostu ograniczyć kontakt z daną osobą? Warto podkreślić, że żadne z tych rozwiązań nie jest chyba idealne. Przebaczenie nie jest czymś łatwym i prostym jak zawiązanie sznurówek w butach to raczej przejście przez rzekę nad którą przebiega most, który się chwieje i nie wiadomo czy zaraz nie zawali się. Wpływ na to czy się zawali czy nie z pewnością mają uczucia i poziom relacji na jakim jesteśmy z osobą "dzięki" której rozważamy dany problem czy sytuację. Na pewno nie da się przejść do porządku dziennego z tym wszystkim. Jeśli ktoś potrafi wybaczyć szybko i bezboleśnie to jest na prawdę kimś wielkim. Warto jednak sobie uświadomić ile razy ja kogoś zawiodłem i dałem ciała... Przypomnijmy sobie ile razy ktoś nam przebaczył mimo, że na to nie zasługiwaliśmy. Może warto dać komuś drugą szanse tak samo jak my ją otrzymaliśmy?? A co zrobi druga osoba z tą "okazją" to już należy do niego. Według mnie najtrafniejszym podsumowaniem istoty przebaczania są słowa Phila Bosmansa:
" Najpiękniejszy dar to przebaczenie. Tam, gdzie nie chce się przebaczyć, od razu powstaje mur. Od muru zaś zaczyna się więzienie." a kard. Stefan Wyszyński dodaje: " Przebaczanie jest przywróceniem sobie wolności, jest kluczem w naszym ręku od własnej celi więziennej.
Z tego wynika, że przebaczenie, wygranie z rozczarowaniem sprawi, że znowu będziemy szczęśliwi. Warto wg mnie wykorzystać tą trudną sytuację jako bardzo ważny punkt w naszej relacji, która albo scementuje naszą przyjaźń, związek czy relacje albo sprawi, że ten wątek zamkniemy raz na zawsze, a wszystko co razem przeżyliśmy stanie się wspomnieniem. Po jakimś czasie zatęsknimy za tym wszystkim i być może zrozumiemy, że błędem było  nieprzebaczenie albo przebaczenie. Generalnie nigdy nie uda się nam uciec od sytuacji przykrych w życiu, jeśli jednak potrafimy je odpowiednio wykorzystać to staniemy się lepsi zarówno my jak i relacja czy związek. Nie ma ludzi nieomylnych, a kto popełnia błąd ma szansę na wyciągnięcie wniosków i poprawę o ile otrzyma od nas szansę.
Mój tekst zakończę słowami piosenki zespołu NPWM:
"Potrafisz wierzyć?
Potrafię!
Więc dalej walczę
Założenie ze każdy powinien mieć szansę
Gdy upadniesz pamiętaj – razem wstaniemy
Jeśli nie tym razem to pofarci się następnym
Nie pierwszy raz mówię ze wiara daje wsparcie
Wygranym jest już ten, który staje na starcie
[...]
Gdy upadniesz
Pomogę ci wstać
Po prostu walcz
Nie poddawaj się
To może być twój szczęśliwy dzień"

Zatem nie poddawajmy się i dawajmy sobie szanse, bo rozczarowanie to coś naturalnego, ale nawet takie uczucie może przynieść pozytywne skutki. Trzymajcie się !!

piątek, 31 stycznia 2014

Ciesz się chwilą !

Po długim czasie nie pisania znowu dzisiaj coś nakreślę i podzielę się swoją refleksją z Wami. Zupełnie przypadkowo wpadł mi do głowy ten temat, ale często to właśnie przypadek determinuje wydarzenia w naszym życiu.
Mówi się często, że życie jest krótko i trzeba czerpać z niego garściami. Ja się w pełni z tym zgadzam, ale wolę stwierdzenie, że każda chwila trwa krótko i jest niepowtarzalna, więc to z niej postarajmy się wyciągnąć jak najwięcej. Każda sekunda, minuta czy godzina to szansa na przeżycie czegoś fajnego, dlatego nie warto zamulać albo rozpamiętywać tego co się wydarzyło. Chwila to coś wyjątkowego tak samo jak życie zatem dbając o to,aby nasze chwile w życiu były wyjątkowe to wówczas i nasza codzienność będzie taka.
Jeśli będziemy tylko i wyłącznie smucić się to nic dobrego się nie stanie u nas. Czy będąc nieszczęśliwym możemy cieszyć się chwilą?? Czy taki stan naszego samopoczucia wpłynie pozytywnie na samopoczucie osób innych? Czy zamykając się we własnym świecie będziemy szczęśliwsi? Zgadzam się, że wiele zależy od cech każdego z nas, ale skoro życie jest krótkie to niech każda chwila czy to wolna czy w pracy czy na uczelni lub też w innym miejscu sprawi nam radość. Nie traktujmy wszystkiego jako przykrego obowiązku. Cieszmy się z każdego spotkania czy rozmowy, bo budując swój pozytywny świat łatwiej będziemy szczęśliwi.
Warto podkreślić, że każdy moment to jakieś wspomnienie czasem pozytywne, a innym razem nie, ale czy wyobrażacie sobie życie bez wspomnień?? Bez wspomnień związanych ze stresem przed egzaminem czy przygód, które mieliśmy w trakcie jakiejś wycieczki czy wyprawy.
Szczególnie, gdy mamy trudny dzień warto zatrzymać się na chwilę i puścić sobie jakąś piosenkę albo obejrzeć sobie film, aby się zrelaksować, ale niech ta chwila będzie też czymś przyjemnym. Nie marnujmy chwil na marudzenie i psioczenie, bo efekt z tego marny. Zatrzymując się też chwilę nad swoim życiem z pewnością poznamy lepiej siebie i otaczający nas świat. Nie zapominajmy się cieszyć z chwil czy rozmów, które przeprowadzamy z drugą osobą, bo to lekcja która wiele nam da czy to pouczenia czy zapewni dobre wspomnienia.
Dzisiejszy wpis chcę zakończyć słowami piosenki Anny German, która niejako zainspirowała mnie do tego wpisu...:
"Uśmiechaj się,
do każdej chwili uśmiechaj,
na dzień szczęśliwy nie czekaj,
bo kresu nadejdzie czas,
nim uśmiechniesz się chociaż raz.

Uśmiech odsłoni przed tobą siedem codziennych cudów świata.
Tęczowym mostem zapłonie nad dniem, co ulata.
Marzeniom skrzydeł doda, wspomnieniom urody.
Pomoże strudzonemu pokonać przeszkody."