sobota, 14 stycznia 2012

Decyzje

Decyzja – postanowienie będące wynikiem dokonania wyboru.Tak tą formę definuje ciocia Wikipedia.
Życie to jedna wielka decyzja.Podejmuje kolejną i kolejną,Każda z nich ma znaczenie w naszym życiu i kształtuje nas i w jakiś sposób "nawiguje" nas w naszym zawikłanym życiu.
Ktoś kiedyś mnie zapytał czy życie nie byłoby łatwiejsze,gdybyśmy nie musieli często podejmować tylu trudnych  decyzji?? Być może byłoby łatwiejsze,ale i byłoby bardziej statyczne.Poza tym każda sytuacja,w której musimy podejmować decyzje jest jakimś doświadczeniem,które na pewno zaowocuje.
Mówi się,że czasem warto przespać się z problemem jakimś.Często bywa tak,że nurtuje nas jakaś kwestia i nie mamy pomysłu na to jak zacząć wgl ten wątek.Rodzi się pytanie co teraz??? Może warto poszukać wskazówek w doświadczeniu innych,bądź też pomyśleć w jakim kierunku mamy się udać,gdzie poszukać jakiegoś rozwiązania czy pomocy.
Niezależnie od decyzji jaką podejmiemy zapewne będą nas nękać wątpliwości.Życie to jeden wielki wybór,który niejednoktornie bywa trudny.Często musimy podejmować trudne decyzje i nie chodzi mi o to czy zjemy sobie dzisiaj  bułke z dżemem czy z nutella,Tak naprawdę każda decyzja niesie konsekwencje.Starajmy się by nasze decyzje nie raniły innych specjalnie i świadomie,bo kiedyś role mogą się odwrócić i co wtedy??
Kończąc życzę Wam i sobie drodzy czytelnicy byśmy w życiu potrafili podejmować rozsądne decyzje !!

9 komentarzy:

  1. Ktoś kiedyś powiedział mi, że podjęłam rozsądną decyzje, ale ja mimo wszystko nie jestem jej pewna... Masz dla mnie jakąś radę Dani??

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak napisałem,często mamy wątpliwośći co do naszych decyzji,ale trzeba do tej kwestii podejsc spokojnie,bo predzej czy pozniej okaze sie czy nasza decyzja byla sluszna. Na razie czekaj spokojnie i sie nie przejmuj:

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak się nie przejmować? A jeśli pojawiające się wątpliwości okażą się zapowiedzią tego że była to najgorsza decyzja w życiu?

    OdpowiedzUsuń
  4. grunt to zachować spokoj.Jesli podjales jakas decyzje i wyniknely z tego konsekwencje to już nie odwrócisz konselwencji tak na pyk wszystko trwa,wiec spokojnie krok po kroku i sie wszystko rozwiaze.po kazdej decyzji ma sie watpliwosci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mhm... Absolutnie nie zgodzę się z sformułowaniem: "po każdej decyzji ma się wątpliwości". Konsekwencje owszem są, ale mhm... no tak ich nie odwrócisz, ale jak ich jeszcze nie ma? albo przynajmniej ja ich bardzo nie odczuwam? (oczywiście tylko co do pewnej części decyzji nie odczuwam wątpliwości czy dobrze podjąłem decyzję czy źle)
    Jak zachować spokój gdy się niepokoję?
    Przykład bardzo konkretny. Bardzo mi zależało na zdaniu ostatniego egzaminu. A więc się uczyłem. Egzaminator nie wiedział ani nie widział czy mi zależy, on tylko ocenił to co powiedziałem na dany temat. Dla niego ważne są fakty i efekt końcowy mojej nauki... Podobnie może i jest w życiu. Na wielu rzeczach nam zależy, ale nie każdy zauważy to czy tak jest. Więc dalej pytam, jak zachować spokój? Jak się nie przejmować wątpliwościami, skoro mogą prowadzić do konsekwencji które mogą zaboleć? Ale w ogóle czy powinno nam zależeć na poznaniu tych konsekwencji, bo w sumie po co?
    Niby piszesz - krok po kroku i się wszystko rozwiąże.po każdej decyzji ma się wątpliwości. Ale czyż nie lepiej by było żeby te wątpliwości rozwiać przed decyzją, a nie na szybko podejmować decyzje?
    Gdy Pan Bóg zamyka drzwi, to gdzieś otwiera okno. Pierwsza wątpliwość - szukać tego okna? Druga wątpliwość - czy jeśli to okno będzie na wysokości 10 piętra to szukać drabiny aby tam się dostać? Trzecia wątpliwość - może poczekać, aż tamto okno zostanie zamknięte a otworzy się jakieś na niższym piętrze? I można by tak dalej szukać wątpliwości...
    Czy jeśli człowiek zamyka się na człowieka, to... wątpliwość pierwsza - szturmować go? Czy wątpliwość druga - czekać aż się otworzy na powrót?
    Spokojnie krok po kroku? Więc jakie te kroki robić? którą ścieżkę wybrać?

    OdpowiedzUsuń
  6. TymMor mimo, że mnie nie znasz...napisałeś dokładnie to, o co mi chodzi... Co powiesz Dani?

    OdpowiedzUsuń
  7. na to wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. no są kwestie na które nie mam odpowiedzi i to jest jedna z nich.Teraz zostało Wam gadać tylko z GÓRĄ

    OdpowiedzUsuń